88. My mind hurts
Oj ciężką mam głowę, bezwładnie mi wisi między ramionami. Szumi w uszach, oczy się rozjeżdżają i tonę, i tonę w marzeniach po uszy.
Why Am I Such a Dreamer?
Nie poznaje już siebie, faktycznie. Jestem tym z czego się kiedyś wyśmiewałam. Jak mogłam tak nisko spaść? A moich marzeń nie da się spełnić, są totalną surrealistyczną fikcją i to mnie zabija. To co da się spełnić zgubiłam, po prostu znikło z zasięgu wzroku, za daleko sie oddaliłam, zboczyłam ze ścieżki i teraz idę, przez pole, przedzieram się przez krzaki, i trafić za nic nie mogę.
Chcę się ratować, ale chyba brakuje mi odwagi, boje się, że zupełnie spadnę z tej planety, albo że odlecę, i już nigdy nie wrócę. I tak już unoszę się kilka centymetrów nad ziemię, uciekam od obowiązków, chowam się po kątach, a to wszystko z głową głęboko w chmurach. Bo dalej wierze i chociaż próbuje to zagłuszyć, to niestety dalej wierze. Że się uda, że jakoś, że jakimś cudem, że może. A przecież wiem, przecież WIEM ideałów nie ma, nie znajde nigdy księcia z bajki, że to przecież kompromisy, wzajemna akceptacja, lata pracy i ogólnie kicha. Bajek nie ma. A ja się z niej urwałam i latam w takiej dużej sukience po mieście, szukając księcia na koniu. I co najśmieszniejsze, że przecież nawet jakbym kogoś takeigo znalazła, nawet jakbym jakimś cudem go zianteresowała, to przecież nie byłabym tego warta. Rozpuszczona egoistka, wścibska hypokrytka. A fe. po prostu.
2011-05-19 22:21:24
skomentuj (0)
Dzieło Najzwyklejszej.
Więcej takich prac znajdziesz tutaj.
Grafika z Livejournal.